wtorek, 1 marca 2011

St. Gallen one more time

W ramach nadrabiania zaległości powrót do wyprawy do St. Gallen.
Niewielkie miasto (70,3 tys. mieszkańców) jest stolicą kantonu o tej samej nazwie. Mieści się nieopodal granicy szwajcarsko- niemieckiej i uważa się, że jest "posiadaczem" jednej z najlepiej zachowanych i najpiękniejszych starówek w Szwajcarii (z czym się absolutnie zgadzam).

Do najważniejszych zabytków zalicza się:

zespół budynków opactwa z XVIII w.


z katedrą St. Gallus i Otmar

 kościół Sankt Laurenz (a raczej jego wnętrze;))

Die Stiftsbibliothek St.Gallen
Jedna z najstarszych bibliotek na świecie.

 Zakaz robienia zdjęć wpływa na ich jakość. Nie, nie łamię obowiązujących praw- jest to zdjęcie pocztówki :)
Do tych piękniejszych zapraszam tu: Bibliothek

(malowniczą) starówkę





Lekcję historyczno- geograficzną uważam za zakończoną. Dziękuję za uwagę.

Co tydzień składam sobie obietnicę, że będę pisać częściej, choćbym pisała pisać o totalnych bzdurach. Co tydzień ten tydzień wydłuża się o kolejny tydzień. Mobilizacji i systematyczności !

Kiedy człowiek powoli staję się spokojny, jest pewien, że nic złego go już nie spotka, że nic nowego już się nie przytrafi, że w końcu sytuacja się ustabilizowała i wyciszyła znów pojawia się COŚ.
Tym razem jest to wiadomość o tym, że rodzina postanowiła jednak się połączyć i zamieszkać razem...
w Danii. I w ten oto sposób prawdopodobnie w maju/czerwcu D. zostanie bez pozwolenia, bez środków do życia, bez miejsca noclegowego w tym jakże pięknym kraju.
Oczywiście mogłaby wrócić i wieść nędzny żywot przez kolejne 4 miesiące, ale ani jej się to nie podoba, ani jakoś specjalnie do niej nie pasuje. Tak więc jest w stanie zaryzykować spanie pod mostem (kiepska sprawa, są tu tylko 3 z czego pod każdym płynie rzeka...), na trawniku pod gołym niebem w towarzystwie robaczków, dżdżownic, ślimaków i innych stworzeń, za którymi nie przepada czy też na dachu jednego z mieszkań/domów.

Powoli to wszystko zaczyna ją już bawić. Wdech, wydech, wdech, wydech.
"Bądź jak kamień stój, wytrzymaj! "

Pozdrawiam, D.

3 komentarze:

  1. Byłam w Sankt Gallen już chwilę temu i nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mam sympatii do tego miasta. Za dużo tam przemysłu. Widziałaś okolice dworca?
    Ale starówka owszem, piękna.

    Weź się mocno w garść i dasz radę ! Jeśli się chce i działa, sposób znajdzie się zawsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Justyna- a ja wręcz przeciwnie. Oczywiście nie zwiedziłam całego St. Gallen, bo mnie zależy tylko i wyłącznie na zabytkach. Reszta jest dla mnie nieistotna póki tam nie mieszkam ^^ :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Biblioteka piekna - byla ostatnio - przemalowali ja na paryski bleki i pozwolili nam zdjecia robic, ale bez fleszy. nawet dali pomacac starodruki!

    OdpowiedzUsuń